Czy piwo tuczy? | Projekt Zdrowie
Umów się na wizytę

Czy piwo tuczy?

Jest trzecim najpopularniejszym napojem na świecie (po wodzie i herbacie) – piwo. Napój alkoholowy otrzymywany na drodze fermentacji alkoholowej wodnego wyciągu ze słodu browarnego z dodatkiem chmielu i ewentualnych innych surowców. Jest najstarszym napojem alkoholowym, który Polacy wybierają najchętniej. Pojawia się podczas rodzinnych spotkań, przy wspólnym grillowaniu, oglądaniu meczu czy wieczornym filmie. Skąd jego popularność i czy jego spożycie musi być ograniczane przez osoby, którym zależy na redukcji czy utrzymaniu masy ciała?

100 ml popularnego piwa jasnego pełnego zawiera średnio 49 kcal, co oznacza, że wypicie 500 ml piwa, czyli standardowej butelki, dostarcza około 245 kcal (dla porównania 100 ml soku pomarańczowego zawiera 41 kcal, wino białe – 79 kcal a pełne mleko – około 65 kcal). Czy to dużo? Wszystko zależy od ilości, bo niestety podczas spotkań towarzyskich na jednym piwie się nie kończy. Do tego najczęściej dochodzą różnego rodzaju przekąski, typu chipsy, orzeszki, paluszki oraz fast foody: frytki, kebaby, hamburgery czy pizza, a kaloryczność owych dań jest już znacząca.

Jak to się dzieje, że piwo wzmaga apetyt? Czy odpowiedzialny jest za to wysoki indeks glikemiczny piwa?

Indeks glikemiczny określa wpływ danego produktu na poziom glukozy we krwi. Produkty o wysokim indeksie glikemicznym, jakim niewątpliwie jest piwo (powyżej 100 punktów) ulegają szybkiemu trawieniu i wchłanianiu powodując szybki wzrost poziomu glukozy we krwi, a potem jego spadek, czego efektem jest pojawiający się głód. Obecność alkoholu natomiast powoduje, że wybór pada na kaloryczne przekąski i to w ilościach większych niż na co dzień, dostarczamy więcej kalorii niż wynosi nasze zapotrzebowanie energetyczne, utrudniając sobie odchudzanie lub wręcz doprowadzając do tycia.

Trzeba mieć także na uwadze, że alkohol etylowy jest bardzo kaloryczny, prawie dwa razy bardziej niż cukier. 1 g węglowodanów dostarcza 4 kcal, podczas gdy taka sama ilość alkoholu aż 7 kcal i są to tzw. “puste kalorie”, gdyż organizm nie jest w stanie ich wykorzystać tak jak energii pochodzącej z białka, tłuszczów czy węglowodanów.

Jeśli ktoś więc sięga po piwo dla smaku, warto zastanowić się nad wyborem piwa bezalkoholowego. Biorąc pod uwagę litr piwa “oszczędzamy” aż 280 kcal (butelka piwa 0% o pojemności 0,33 l zawiera 69 kcal) co dla osób liczących kalorie, będzie przydatną informacją. Dodatkowo fakt, że takie piwo nie zawiera alkoholu, sprzyja przyswajaniu i metabolizowaniu zawartych w nim witamin.

Oprócz aspektu kaloryczności należy wziąć pod uwagę także aspekty zdrowotne picia złotego trunku. Piwo jak każdy alkohol spożyty w większych ilościach działa drażniąco na układ pokarmowy, osłabia wątrobę, wpływa negatywnie na układ nerwowy czy na poziom glukozy we krwi, prowadzi do uzależnienia a nawet przedawkowania. Dodatkowo posiada wspomniany wysoki indeks glikemiczny, co w przypadku osób z problemami gospodarki węglowodanowej i tych, które są na diecie redukcyjnej jest bardzo niepożądane. Może wywołać także reakcję alergiczną objawiającą się pojawieniem się pokrzywki.

Spożywanie piwa może powodować zwiększenie stężenia kwasu moczowego, a zbyt duże ilości zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów jamy ustnej, krtani, przełyku, wątroby i piersi oraz wiążą się z ryzykiem demencji.

Czy piwo jest zdrowe?

Piwo działa moczopędnie dlatego sprawdza się jako czynnik zmniejszający ryzyko powstawania kamieni nerkowych. Pozwala tym samym na usuwanie sodu, z jednoczesnym zachowaniem potasu i magnezu – jednak tylko w przypadku ograniczonego spożycia, nadmierne powoduje sytuację odwrotną. Ponadto zawiera witaminy z grupy B takie jak ryboflawinę (B2), niacynę (B3), kwas pantotenowy (B5), pirydoksynę (B6), kwas foliowy (B9) i cyjanokobalaminę (B12), wpływających na prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, a także niezbędne do wykorzystania energii z pożywienia. Picie piwa może także wpływać pozytywnie na układ kostny za sprawą zawartego w nim krzemu, ale musi być spożywane w umiarkowanych ilościach. Częstsze sięganie po piwo może przynieść odwrotny skutek.

Okazuje się, że podobnie jak w przypadku czerwonego wina, również piwo może pomagać w zachowaniu właściwego funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego. Zawarty w piwie kwas foliowy obniża stężenie homocysteiny we krwi, która jest markerem ryzyka chorób układu krążenia. Dodatkowo piwo chroni organizm przed stresem oksydacyjnym i może zapobiegać rozwojowi miażdżycy.

Piwo zawiera ponad 35 związków fenolowych charakteryzujących się wysoką biodostępnością, które są istotne z punktu widzenia zapobiegania chorobom nowotworowym. Hamują proces angiogenezy, co utrudnia wzrost guza i pojawienie się przerzutów (przy umiarkowanym spożyciu).

Zawartość niacyny sprawia, że spożycie piwa działa wyciszająco i ułatwia zasypianie.

Kaloryczność piwa nie jest szczególnie wysoka, problemem jest to jak często się pojawia w naszej diecie, w jakich ilościach i z jakimi przekąskami. Od tego zależy czy te dodatkowe kalorie spowodują, że nasz bilans kaloryczny zostanie przekroczony, czego efektem będzie rosnący brzuch piwny. Ponadto piwo to napój alkoholowy, a spożywanie alkoholu w nadmiernej ilości wywiera niekorzystny wpływ na nasz organizm.

Komu
pomagamy

Dieta przy aktywności fizycznej

Czytaj więcej

Dieta przy zaburzeniach hormonalnych

Czytaj więcej

Dieta ukierunkowana na zwiększenie masy mięśniowej

Czytaj więcej

Dieta w chorobach autoimmunologicznych

Czytaj więcej

Nasi partnerzy